Nie zabrakło oczywiście związanej z tym zwyczajem obrzędowości – drewnianej figurki koziołka, z którą kawalerka podchodziła do każdej z pań odśpiewując tradycyjne „na koziołka trzeba dać…”. Pani sypały szczodrze groszem do talerza, od czasu do czasu odśpiewując żartobliwie lub przekomarzając się ze zbierającymi.

Podkoziołek w Domachowie zorganizowany został przez Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic oraz Gminne Centrum Kultury i Rekreacji im. Jana z Domachowa Bzdęgi w Krobi. Udział wzięło w nim blisko sto osób rozmiłowanych w kulturze tradycyjnej Biskupizny, lub też zwyczajnie chcących potańczyć przy żywej muzyce. Do tańca zaś, poza samymi biskupianami, przygrywali również goście: Zespół Ludowy „Studzianna”, Zespół Regionalny „Borkowiacy” oraz Kapela Koźlarska Adama Kaisera z Przyprostyni. Jak każdego roku zabawa była niezwykle udana i przeciągła się niemal do samego rana. Niezwykle cieszy fakt, że z każdym organizowanym tego typu wydarzeniem rośnie liczba zainteresowanych osób, dzięki czemu tradycje kulturowe Biskupizny wzmacniają się i widmo ich zapomnienia zdecydowanie się oddala.

Biskupizna 2.0

30 wrzesień 2020